qlturalna niedziela

W weekend bez dzieci postanowiłam się wybrać z dziadkami do Muzeum. Jest taka wystawa, którą zachwycał się Szczygieł i JĄ, w wersji z oprowadzaniem kuratorskim, wzięliśmy pod lupę! Wystawa dotyczyła Niepodległości i powiem Wam, że MAM bardzo duże braki historyczne z okresu kiedy się nam ta NIEPODLEGŁOŚĆ zaczynała. W sumie to nawet dość ciekawe, że TYLU rzeczy nie wiem… Przyłapałam się, ucząc się historii z dziewczynami, że dzieci uczą się o innych wydarzeniach niż ja KIEDYŚ. Taki np. Śląsk Cieszyński to fakt historyczny o którym dowiedziałam się dopiero jako osoba dorosła, zresztą wyłącznie pod wpływem artykułu Szczygła, który pisał, że Czesi mają nam za złe NAJAZD na nich. Jaki najazd??? Przecież MY zawsze byliśmy idealni!!! W historii, którą mają dziewczyny sporo jest również o zesłaniach, bolszewikach i Pawku Morozowie. To są rzeczy, które znałam, ale NIE z lekcji historii.

Nie sposób zrozumieć okrucieństw drugiej wojny światowej, dopóki nie odkryjemy co się działo podczas pierwszej. Wiedza o tym jak przechodziła wojnę ludność miast jest, ale nie mamy pojęcia co się działo na wsiach. Kim byli bieżeńcy i jak  bardzo marginalnie traktowała Europa naszą niepodległość. Myśmy jej nie mieli TAK długo, że zapomniano o tym!!! Uwielbiam oprowadzania kuratorskie bo ja nie wyłapuję nie tylko symboliki, ale często też całego zamysłu wystawy. W malarstwie nurty niepodległościowe wyrażały się w symbolice romantycznej. Stałam więc przed ścianą, gdzie różni artyści namalowali Pietę i SAMA bym tego nie dostrzegła. Itd, itd.

<><>

Łucja będzie miała nową panią od polskiego. To duża SPRAWA, bo od 3 miesięcy NIE mieli nauczycielki. Dostaliśmy meila, że od drugiego semestru BĘDZIE (oraz info z imieniem i nazwiskiem). I grupa dyskusyjna klasy Łucji urządziła WIELKI reaserch KTO to taki. Dość szybko dotarli do zdjęcia (bardzo sympatyczna babeczka), ale trzy godziny później, TRZY godziny WYSZUKIWAŃ później znaleźli opis jej porodu, który gdzieś tam kiedyś umieściła. Straszna jest jawność w Internecie :DDD