Kaskadowo

Nigdy nie ulegajcie złudnemu wrażeniu, że u nas coś zwolniło… U nas NIGDY nie zwalnia 🙂

Zadzwonili dzisiaj do mnie z sanatorium. Konsylium lekarskie orzekło, że Łucja powinna nosić gorset. Skrzywienie kręgosłupa, które ma, jest z jakąś rotacją, która się pogłębiła. I skolioza po uwzględnieniu tej rotacji wynosi 20%. Dużo. Panna zaczęła dojrzewać i ma jeszcze miękkie kości, więc wada może się pogłębić. Ponadto struktura kostna ma tendencję wzrostową, czyli jeszcze trochę urośnie. Czy to źle? Nie. Damy radę. Gorset to kosztowny gadżet, ale finansuje go prawie w całości fundusz. Ten, który jej zrobią będzie na pół roku. Mam nadzieję, ze będzie od biustu do lędźwi i nie większy. Ma w nim chodzić cały czas. Zaczynamy od 2 godzin dziennie, tak by po miesiącu nosiła już 23 godziny na dobę. Ma w nim spać. Ma też ćwiczyć godzinę dziennie zalecone ćwiczenia. Nie będzie mieć lekcji w-fu w szkole i ma chodzić na basen. To też ogarniemy. Maluchy mają pierwszą zmianę więc od marca będziemy wszyscy tak wstawać i przed szkołą będę z nią jeździć na basen. Panna jest zrozpaczona, ale jej życie uczuciowe tak lawinowo się rozwija, że może to ją trochę zastopuje. Nie wiadomo jak długo to będzie nosiła. Zdarza się, że dzieci noszą to tylko pół roku. Zdarza się, że dwa lata. To też nie jest długo. Zleci zanim się obejrzymy. Na pociesznie panna zamówiła kilka DUŻYCH bluz (chwała trwającym jeszcze wyprzedażom), ale wcześniej napisała do mnie esa: Rzućmy to wszystko i wyjedźmy na Seszele 🙂 Hmm.. ja to znałam w wersji z Bieszczadami 😉

<><>

Mam mojego laptopa. To nowy laptop, którego chociaż mam od października jeszcze nie użyłam, bo miał jakąś awarię. No więc właśnie przyjechał z serwisu. Nie śpieszyli się, ale w końcu go MAM!

Kolejny dobry nius jest taki, że babcia oswoiła kotkę. Siedzi jej na kolanach i mruczy. To jest wspaniałe! Było to moje noworoczne marzenie i proszę: JEST! 🙂 

Oceny wystawione- są dobre! 🙂