Dlaczego wszystkie nasze zwierzaki są takie wredne i takie piękne?

-Liliana

Mamy znajomych, z których dziećmi NIE jestem się w stanie dogadać :/ Ostatnio wydawało mi się, że z tym młodszym można się JAKOŚ porozumieć, ale wrzucił Lilianie jej etui od komórki do sedesu (w chłopięcej ubikacji – w szkole) i cofam tę myśl. Pytam się jej co z tym zrobiła, a ona, że najpierw zabrał jej telefon i nie zareagowała, więc oddał jej telefon, ściągając etui. I też nic nie zrobiła. W sumie dobrze. Zawsze reakcja może być katalizatorem kolejnych przemocowych zachowań. Ale gdy wieczorem chciała rozkminiać DLACZEGO to zrobił, powiedziałam, że po prostu ma się od niego trzymać z DALA. Lila jest całkowicie bezkonfliktowa i to była klasyczna sytuacja, która miała sprawdzić, CZY ją da się wyprowadzić z równowagi? Kazałam jej też zapomnieć o wielkiej pedagogicznej doktrynie, że nie ma dzieci trudnych, są tylko dzieci niezrozumiane i troszczyć się o siebie. Nie da się uleczyć całego świata.

Za to w ramach życiowego rewanżu, mamy Bibka, który za każdym razem gdy COŚ niewłaściwego zeżre, albo zniszczy i jest MU to wybaczone, obdarza nas spojrzeniem: Człowiek, gdyby miłość miała cyfry, to TO, co JA czuję to byłoby milion!

<>

Dziś mamy akcję napinka, bo na weekend wyjeżdżamy! Tym razem wyjazd jest z dziadkami, pod kątem grudniowych urodzin dziadka. Kaowcem i organizatorem jestem jednak ja.

  • Mamuś, wydaje mi się, że o wszystkim pomyślałam, ale boję się, że coś przeoczyłam i ojciec będzie się niezadowolony.
  • Chyba nie łudziłaś się, że będzie inaczej?

Tak, żeśmy sobie z mamusią pofatalizowały, no ale może jakoś przetrwamy 😀 Dziś jeszcze muszę podskoczyć po psia i kocią karmę, a gdy dzieciaki wrócą ze szkoły ruszamy! Powrót w nocy z niedzieli na poniedziałek! RAZEM z nami jedzie wielki ZAKWAS… Bo nie wiem co to za kretyński pomysł miałam, żeby sobie 10 kg na sztangę założyć… Rękami i plecami ledwie ruszam… 🙂