WESOŁYCH!

Biegam między punktem C i F. G i L. Sprawdzam, czy wywar już gotowy, a w międzyczasie, czy ostygła już kawa do biszkoptów do tiramisu, kroję czosnek i cebulę do zupy, a po chwili miksuję ser do sernika! Wieszam pranie, podzielone na dwie kupki, bo pralka nie odwirowała w nocy całości… Gdzieś pomiędzy tymi punktami stoi zimna herbata, którą zrobiłam sobie rano, a wczoraj wieczorem wywaliło mi korki jak pewnie w wielu domach w Polsce! WI-GI-LIA!!! Pierwsza gwiazdka ma się pojawić ok 15:30 i będzie to WENUS. Do tego czasu zamierzam już wszystko zrobić i siedzieć w kuchni u dziadków pytając się Lutki, czy mogę coś pomóc!

Prezenty już w aucie (dla dziadków) i pod choinką (te dla dzieciaków). Gdy siadłam na chwilę Bibek postanowił się na mnie wgramolić – coś ostatnio uznała, że jest kotem. Zepchnęłam i siadłam z laptopem na fotel. Ciekawe co powie mi o północy?

Wesołych Świąt!

Jest takie słowa ENTROPIA. Miara stopnia nieuporządkowania. Mówi o procesach spontanicznych, nielogicznych i narastających. To słowo doskonale pasuje do bałaganu i… świąt! Życzę Wam wspaniałych i intensywnych! Rodzinnych i nieprzewidzianych. Dobrego przeżywania chaosu przygotowań z całą tą wielofazowością i entropią! I zróbcie na te święta coś czego nie robiliście wcześniej? Może spacer po kolacji? Nie na Pasterkę, tylko by zobaczyć światełka? Albo podejrzeć choinki i dekoracje innych? Albo zamiast Kevina włączcie wszystkim jakiś mega hit typu Wiedźmin? Wrzucam Wam fragment bocznego ołtarza z kościoła w Kolonii. Bardzo mi się spodobał!