„Ten, kto ma i snuje opowieści, rządzi”

-Olga Tokarczuk. Oglądaliście? Ja zaczęłam, ale zaraz będę jechać do dziadków, to sobie odpalę w aucie i posłucham całości! Piękne!

Robię ciasto na niedzielny podwieczorek ->będzie tarta i próbuję zrobić ją z obciążeniem, to może w końcu będzie mieć kształt TARTY… W międzyczasie skompletowałam KOLEJNE książkowe zamówienie! Wiem, dużo tych książek ostatnio, ale tym razem inny zestaw. Przede wszystkim książka pod choinkę dla dziadka (Przemilczane). Miałam ją na oku od któryś tam książkowych targów i po prostu kupię dziadkowi, a przy okazji przeczytam później i JA. W lecie gdy byliśmy nad jeziorami on przejął Służące, więc chyba nawet trafiam w jego książkowe zainteresowania! Są dwie książki dla mnie: Pacjentka i Maszyny, czyli jeden z najbardziej oczekiwanych thrillerów 2019 i fantastyka. Oraz dwie dla Łucji: Chmura, czyli wariacja na temat znajomości z Insta oraz I część skandynawskiej sagi, która ruszyła czytelniczo szwedzką młodzież. Maluchy nic nie dostaną, bo nie nie zaczęły jeszcze książek z Mikołajek. Zresztą w styczniu pewnie będę i tak coś zamawiać, żebyśmy mieli co czytać na ferie!

<><>

I mam fotki z wczoraj!!! NIESTETY nie ma nigdzie zbliżenia na Bibi, więc musicie mi uwierzyć na słowo, że miała czerwony krawat w groszki! Marzył mi się taki złoty, jaki widziałam na jednym psie w Rzymie, ale weszłam do drogerii R, a tam w koszach, na promo, leżą czerwone i w biało-czarną kratkę. Strój będę jeszcze jej nakładać, więc zobaczycie! Przy okazji wyszło na to, że jednak jest to jedyna rzecz, którą może nosić, bo i tak nieustannie próbowała go sobie zdjąć!

Widzicie, że mam RENIFERZE rogi???
Tu jej kawałek widać… Obok mnie i MA coś czerwonego na szyi… Zresztą ją przytnę, to będzie MOŻE widać więcej, chociaż będzie wypikselowana :/