plant-based creature

-Swamp Thing. -> w kwestii roślin dostałam od Mieszka LAS w słoiku! Robili na jakichś warsztatach, zawsze chciałam mieć i MAM!

Rośnie mi lista noworocznych postanowień… Marzy mi się, że w domu będzie MI pachnieć. Nie psem, nie czymś bliżej nieokreślonym, lecz ŁADNIE. Wszyscy mówią, że mój dom ma zapach i to taki „mój” zapach, no i ten MÓJ mnie trochę niepokoi… Miesiąc temu wjechały świeczki zapachowe, ale pójdę dalej! No i wracam na regularne zajęcia na siłowni. Takie, które są na określoną godzinę i prowadzone z instruktorem. Bo byłam wczoraj na takich ze sztangą… Godzina zleciała błyskawicznie, a tak się zmachałam, że miałam problem z podniesieniem rąk do kierownicy. Dziś tej niemocy cd…

Łucja wystartowała z robieniem wolontariatu. Przy Lilce, która ma już jakieś 15 h i istnieje ryzyko, że obowiązkowe 40 h odbębni w szóstej klasie, panna starsza ma na razie niewiele, ale dobrze że ruszyła. Podczas szkolnego kiermaszu pomagała na stoisku z ozdobami świątecznymi. Rozmawiałam z dentystką, bo ona też ma syna 2006 i ON również zabrał się za łapanie punktów do liceum. U nich dla odmiany uczniowie robią różne projekty.

Pali się w kominku, nieoczekiwanie poszły jakieś zapomniane przedmioty powieszone pół roku temu na olixie, zapełnia się powoli Mikołajowa lista, więc po niedzieli wstawimy to tej scenerii choinkę! 😀

<><>

Mam dla Was zdjęcie, które mi się spodobało. Wolność jest fascynująca, National Geographic, 2016 r. Fot. Tevfik İleri