Noc z CZTEREMA psami

no dobra, TRZY były WZORKIEM 😀

Dziś panny miały ortopedę, lecz TYM RAZEM w placówce przy-sanatoryjnej. Łucja, wiadomo, tylko kontrolnie, jej już ta atrakcja odpada, za to Lilka wygląda na to, że maju wpadnie tam na TURNUS. Co ciekawe, panna CHCE i to akurat w maju było by najlepsze. Bo? Bo w maju jest dużo dni wolnych w szkołach średnich (maturki), a Łucja ma z Matim już jakieś plany. Mieszko będzie chodził do szkoły, no a Lilka mogła by być w sanatorium. Panna TEŻ jest krzywa, chociaż mniej niż Łucja. No ale Łucja była hiper-elastyczna, a Lilka jest sztywna i miesiąc intensywnych ćwiczeń fizycznych dobrze jej zrobi.

<>

Ja tymczasem mam bloczki szkoleń… Plus każda kolejna zawodowa przygoda to jednak nowe systemy do ogarnięcia. Fajnie, bo wygląda na to, że będę miała multisporta, ale na razie muszę się przygotować do poniedziałkowego egzaminu wewnętrznego. Czekoladę marchewkową już tej wiosny jedliście? Smakuje pierniczkami!