Bezpieczny czwartek

Miałam dziś szkolenie z Pierwszej Pomocy. Szkolenie było świetne, prowadził je jakiś Fame z Intagrama i gość był rewelacyjny. No dobra, nadużywał nie, jako partykuły, ale kto z nas czegoś nie nadużywa? Miał sporą wiedzę jak ratownik, ale okraszał to spotkanie różnymi historiami jak np. kiedy po raz pierwszy użyto opaski uciskowej (żołnierze Napoleona) i dlaczego usprawniono to w Wietnamie. Btw. sam wynalazek wymyślił Polak. Zawsze mam takie poczucie odbycia koniecznej wiedzy po takim spotkaniu, ale JESTEM wypomopowana. Z domu wyszłam o siódmej, wróciłam po 18-stej. W tym czasie zjadłam trzy kanapki i słoik musu na bazie kaszy jaglanej i dziś już NIC nie robię. Przeszłam się tylko z Bibsem i zjadłam zupę, którą w międzyczasie przywiozła Lutka!

<><>

  • Lila, zrobiłam sobie dziś w szkole zdjęcie do legitymacji nauczyciela, bo tam są białe ściany i tam byłam w DZIEŃ… Tylko, że jest ten sam problem co z fotkami do paszportu. Ja mam strasznie asymetryczną twarz.
  • No masz.
  • Ale ja żyłam w przekonaniu, że nie wyglądam źle, a ta asymetria jest na każdym zdjęciu!
  • Musisz wypychać sobie policzek, to będzie równo.

???

<><>

Pokażę Wam jeszcze okolice MOJEGO śmietnika. Trwa budowanie narracji dla sąsiadów i śmieciarzy, jaka tu u nas dobra ZABAWA. A tymczasem to zwyczajne zakupy bez zapasowej siatki i zgarnianie kartonów koło kas…