O! Świnka nareszcie ma swój szałas!

– Lilka

Jedna gałązka jemioły mi się przy wieszaniu urwała, więc zawiesiłam sobie ją w samochodzie 🙂 Pamiętacie moje wtorkowe zakupy? Czasem mi się wydaje, że takie pogawędki przy każdej okazji na tematy damsko-męskie, to tylko mi się przydarzają, ale okazuje się, że Lutka ma tak samo 🙂 Gdy ONA kupowała jemiołę, to rozmawiała z innym kupującym, który jej opowiadał, że teraz musi jeszcze żonie majtki kupić, bo pod jemiołą zawsze się majtki kobietom daje :0 ?

<><>

Wygląda na to, że oprawę muzyczną na święta zapewni Łucja 🙂 Panna miała zadane ze szkoły opanować na cymbałkach dwie kolędy… A jak wczoraj usiadła z pałeczkami to okazało się, że grała to już z Norbertem na pianinie i utwory zna! Zagrała wspaniale, więc powiedziałam jej, że do dziadków na święta jedziemy z cymbałkami 🙂

<><>

Mieszko dostał kartkę świąteczną od swojego kolegi. Bardzo lubię mamy, które tak szybko reagują. Nasza kartka się spodobała i ta którą zrobił mu kolega, też jest cudowna! 🙂 A jaki był szczęśliwy, że ją dostał!

<><>

Przegląd nowych bombek. Nie wszystkie są tegoroczne. Tegoroczny jest pingwinek, który był najdroższy i wybrała go sobie Liliana. Mieszko wybrał karetkę i on na choince tworzy ulicę, czyli skwerek z bombkami-samochodami. Tegoroczne są dwa sople z reflektorkiem (złoty i biały), kogucia, dwa złote serca i lukrowany domek (Łucji). Babeczka i ta okrągła z paskiem są z ubiegłego roku, a ta niebieska z zielonym ślimakiem to bombka zrobiona przez Mieszka!