Wait a minute mister postman!

Mieszko trochę kaszlał. Nie jakoś poważnie, ale pomyślałam, że go przez dwa dni przetrzymam, żeby na Jasełka, gdzie ma taką kluczową rolę, był w formie. Lila miała gila, więc postanowiłam, że dziś ją zostawię w domu, bo jutro ma wycieczkę. I to taką, że przed siódmą musi być w szkole, a wracają po 19-stej. No a Łucja strasznie źle spała w nocy. Ma katar, trochę kaszle i wstawała ze trzy razy. I tak jak zawsze wstaje przed szóstą, to dziś nie budzona (jak w końcu zasnęła stwierdziłam, że ją też zatrzymam) spała do 10-tej… Miałam więc komplet w domu.

I zrobiliśmy kartki! Tegorocznym odkryciem były nieużywane przez lata złote aniołki, które wylądowały chyba na każdej kartce 🙂 Życzenia w środku to były słowa piosenki Czerwonych Gitar „Jest taki dzień”. Ponadto kartki DLA SWOICH kolegów zrobił też Mieszko. Dwie Łucja przygotowała dla swoich koleżanek, a dodatkową mini-kartkę dostanie w tym roku nauczyciel dziewczyn od pianina, który wygrywa w tegorocznej kategorii: instruktor zewnętrzny (urok, efekty i zaangażowanie 🙂 Btw. nuty, z których ułożona jest choinka to fragmenty „Marsylianki” 🙂 Chaos twórczy jak widać powstał duży, no ale bez niego nie udało by się nam tak rozpędzić kreatywnie 🙂

Niżej to te Mieszkowe dla kumpli 🙂

A to ta mini- muzyczna:

<><>

Wanna. Myję dzieciakom włosy i smaruję potem odżywką. Kupiłam taki duży kubełek odżywki bananowej (litrowy- uwielbiam takie wielkie opakowania), więc nie żałujemy sobie 🙂 Lilka się pyta:

  • Czy mogę sobie zrobić z niej maseczkę? Ona tak pięknie pachnie!
  • Lepiej nie… Chyba, że chcesz, żeby Ci włosy na twarzy wyrosły…

A chwilę później patrzę co robi młody obrócony do nas plecami i widzę, że się wysmarował na klacie:

  • Misiu, ale dlaczego jesteś wymazany odżywką?
  • Bo chcę, żeby mi włosy na KLACIE wyrosły

:DDD