Ściema przed szóstym… (grudnia)

Podejrzewam, że w każdym domu gdzie są dzieci dzisiaj jest akcja: szykowanie. Zanim dzieciaki wrócą trzeba zapakować prezenty i zbunkrować gdzieś, żeby do wieczora nie znalazły 🙂 Ja już zapakowałam. Są książeczki, jakieś klocki dla Młodego, Łucja ma też nowy komin i Fabrykę Perfum, którą podobno „mają JUŻ wszystkie dziewczyny w klasie”. Lilka ma num-nomsy i skarpetki i jest jeszcze piżama dla Mieszka… Gotowe! Przygotowałam też już lizaki dla Łucji koleżanek. Pamiętacie czapeczki? Liliana dla swojej klasy już zaniosła, a jutro niesie Łucja. Zwracam Waszą uwagę na SPECJALNY stojak na lizaki, który dostałam jakoś na wiosnę. Strasznie przydatna sprawa! 🙂

<><>

Nauczyciel muzyki dziewczyn jest na maksa przejęty swoją rolą. W przerwach pomiędzy uczniami czyta książki o metodyce nauki gry na pianinie i po każdych (!) zajęciach referuje mi postępy i przebieg zajęć. Nie może tylko pojąć jak to jest, że ja mam TRÓJKĘ dzieci. I tak też ostatnio zagadał:

  • To WSZYSTKIE Pani?
  • Tak. Raz, dwa, trzy. Chyba wystarczy? Co Pan proponuje?
  • Ja nic – ucieszył się – To jak już Pani chce! 🙂

Dzisiaj kolejne zajęcia, zobaczymy jakiego dziś suchara palnę :DD