Parę razy poszłam w pogo

-Łucja

Oglądamy z Lilką Ród Smoka. Z Łucją niepedagogicznie obejrzałam Grę o Tron (potrzebowałam wspólnika do oglądania ostatniego sezonu gdy się miał pojawić), a z Lilką lecimy Rodem. Ja oczywiście widzę ten film szerzej, bo skoro to prequel, to wszystkie te elementy mi coś mówią, niemniej jednak 15-letnia bohaterka to coś co porwało i Lilkę. ALE co fajne, mogę jej pokazać jak reaguje Internet przy serialach oglądanych na bieżąco. Bo to niezłe i moim zdaniem reakcje polskiego netu są mistrzowskie oraz dość uważne (ja też uważam, że pomiędzy dwójką z bohaterów do NICZEGO nie doszło, bo kilka odcinków wcześniej on miał problemy z kobietami). Mamy również bohatera (postaram się nie spojlerować), którego z Lilką nazywamy Mopem. I w komentarzach piszą: Sponsorem odcinka jest Vileda/Po tym jak w Got robili opończe z dywaników Ikei nic mnie nie zdziwi/Dobra, zero content i same spoilery. Nie do zobaczenia/Itd. Bardzo nas te wszystkie po-odcinkowe refleksje ubawiły!

<><>

Łucja wróciła z koncertu dopiero wieczorem dnia KOLEJNEGO, czyli dziś. W nocy późno się skończyło, a potem przespali na kanapie cały dzień. I okej. White zagrał podobno świetnie, towarzyszył mu Bedoes, były osoby, które mdlały, ale wtedy robi się IKSA (?) i koncert jest przerywany by taką osobę ewakuować. Koncert i taka formuła rozrywki (nie chadzaliśmy wcześniej) bardzo się pannie spodobały!