Mgła o poranku

Nowy tydzień! Jutro mam fryzjera z Mieszkiem i może wcisnę go na środę do dentysty… Chociaż nie, bo on w środę ma wycieczkę! Jakby nie było powinnam też zapisać Lilkę do neurologa, a jak zadzwoniłam do przychodni to zapytałam się także o kolejną dawkę szczepionki na Covid. Znajomi się już szczepią, niby nie ma pośpiechu, nigdzie się nie wybieramy, ale dowiedziałam się, że już MOŻNA.

Pogodnie, więc DZIŚ skoszę trawę, bo rośnie już wolno i chyba z miesiąc tego nie robiłam… Panny mają po szkole ustawkę, a w weekend chcą się z nami na wycieczkę zabrać dziadki! Może na grzyby, może na spacer? Łucja myśli skąd tu wziąć matching-piżamy, które chciałaby kupić dla siebie i Matiego pod choinkę, za to Mieszko doczekać się nie może nowego eventu Genshina. Wianki muszę na drzwiach zmienić, bo ciągle mamy letnie!!! Dziś na obiad mamy jeszcze zupę od dziadków, ale tak mi się przypomniały wczoraj faszerowane papryki i w środę je zrobię! Bardziej SOBIE niż komukolwiek innemu, ale mam na nie ochotę!