Grzybiarze

Zanim padnie pytanie: ILE? Odpowiem od razu: ZERO. Wyszykowani byliśmy doskonale, podjechaliśmy w dwa miejsca, niedaleko siebie, ale żeby były dwa różne typy lasów i GRZYBÓW nie znaleźliśmy! A ZAWSZE tam były! Spotkaliśmy starszą parę kijkarzy i zapytałam, gdzie te grzyby pouciekały, a oni, że ZA wcześnie. Bo będą za tydzień, a nawet za dwa… No cóż, za to wyspacerowałam towarzystwo (w tym sobotniego Matiego), TAK, że w aucie mi posnęli. Zrażeni NIE jesteśmy, kolejne próby będziemy TEJ jesieni JESZCZE podejmować!

ALE może te grzyby już były, tylko oszołomiły ich nasze kreacje? Lilka z Mieszkiem ubrali się NIE konsultując się ze sobą, a ja nałożyłam moje konkursowe gatki… Taka byłam hipsterska, że gdy podjechaliśmy na stację benzynową to gość do mnie powiedział:

  • Paragonik czy fakturka?
  • Paragon wystarczy.
  • Karta czy gotóweczka?
  • Karta, karta… Poszło?
  • Tak. SPOKO.
  • Dziękuję
  • DZIĘKI, Nara.

😀

TARZANKOOOO!!!

<><>

Wieczór. Przypomniało mi się, co mówiła wychowawczyni Mieszka na zebraniu o dojrzewaniu i zaczęłam mu wyłuszczać. Btw. fajnie, że o tym mówiła.

  • Synu, Twoja pani wspominała, żeby porozmawiać z chłopcami w domach o tym, że dziewczynki dojrzewają. Niektóre mają już okres, noszą podpaski i czasem się chowają, bo idą z czymś tam do łazienki i się wstydzą. A w ogóle to super, że w szkole w dziewczęcych łazienkach są różowe boxy, gdzie to wszystko jest… Mam nadzieję, że TY nie jesteś w tej nieempatycznej grupie?
  • Nie jestem. Ja w ogóle nie zauważam dziewczyn.

Mieszko siedział przy kompie, gdzieś na głośnikach byli jego koledzy, ale temat usłyszały też PANNY. Wparowały do jego pokoju i zaczęły krzyczeć do Mieszka:

  • MIESZKO, śmiejesz się z dziewczynek, że że używają podpasek?!?
  • NIE, ŁUCJA!
  • Mieszko, chyba TAK nie robisz?!
  • LILA, NIE! ONE MNIE NIE obchodzą!

Awantura robiła się coraz bardziej absurdalna i nagle nastąpiła cisza. Wtedy z kompa odezwał się kumpel Mieszka, który ma dwóch BRACI:

  • Weź Mieszko, olej to i zostań gejem.

A potem Mieszko już wyłączył mikrofon, by koledzy nie słuchali tej teatralnej dramy!