Skarpetkowy Diy

Trzeba przyznać, że szkoła to miejsce gdzie się dużo dzieje. Są konkursy, eventy, gry, przedstawienia uczniów i zawody. Recytatorskie, wiedzy, albo plastyczne. Mieliśmy konkurs na pisankę, na wiosenne kwiaty z papieru, instalację: Zielona planeta, czy konkurs o warzywach. Wiadomo, to wymaga też współpracy rodziców. No bo jeśli jest dzień kolorowego kapcia to my (rodzice) musimy kupić pompony, markery czy przypinki którymi zostanie ozdobione obuwie zmienne. Albo podtrzymać wieżę z rolek papieru przy wykonywaniu pracy na temat: Woda to życie.

Jakby nie było Łucja do tej pory nie chciała brać udziału w żadnym konkursie. Ale, ALE przyszedł konkurs na EKO- ZABAWKĘ i usłyszałam:

  • W tym konkursie chcę wziąć udział.
  • Super. Wiesz już co chcesz zrobić?
  • Myślałam o misiu z puszki. Tylko nie mamy puszki w domu.
  • To akurat nie problem.

Ale pogooglałam i mówię:

  • A może świnka skarbonka z plastikowej butelki? Zobacz jaka fajna! Albo pingwinek. Też super. Farby mamy, butelki też się znajdą. To może fajnie wyjść.
  • Nie podoba mi się. Chciałam misia.
  • takie fajne przytulanki ze skarpetek. Poszukam… O zobacz. Np. taki zając! Jest extra!
  • Nie. Ja chciałam misia.
  • Hmm… O mam misia! Takiego?
  • Tak.

Więc zrobiłyśmy. Wspólnie. Łucja rysowała markerem na skarpetce, wycinałyśmy wspólnie, na maszynie układałam ja, ale pedał naciskała Łucja. Ona też wypychała na prawą stronę i ładowała do środka watę. Ja zszyłam poszczególne elementy ze sobą. Wyszło na maxa krzywo, więc miś dostał jeszcze sweter z drugiej skarpetki (wycinała też Łucja), maskujący łączenia 😉 Wybór guzików Łucja i przyszywanie guzika do mordki też ona! 🙂