Na szkolnej wycieczce śmiejąc się z żartów przewodnika połkniesz owocówkę.

Bibi wczoraj coś zeżarła. A potem się w tym wytarzała. Albo na odwrót. Nieważne. To był ten moment, kiedy pomyślałam, że życie z kotem jest ŁATWIEJSZE. PSA śmierdziała tak, że trudno to było wytrzymać, a JEJ żołądek wariuje jeszcze dziś. Wczoraj wieczorem wsadziłam ją do wanny, bo doszłam do wniosku, że przeczesanie na mokro nic nie dało. Foch był straszny później. Nie tyle o wodę, co o mydełko… Ale zapach trzyma CAŁY CZAS mocno :/ Dziś dałam jej gnata do jedzenia, żeby trochę przegłodzić takie podrażnione jelita. Miałam specjalną kość z szynki parmeńskiej i sprawiła jej duużą przyjemność. Zakopywała w ogródku, odkopywała, podrzucała i cały dzień wokół niej. Wieczorem wychodziłam na chwilę z maluchami i ona leżała w ogródku na plecach unosząc tę kość do góry. WYMKNĘLIŚMY się, korzystając z tego, że nas nie widzi…

No a potem wróciliśmy. I ona zbiegła z tą kością gdzieś z góry… Aż się boję wejść do sypialni, w którym to łóżku ta zapiaszczona kość była obgryzana… ://

<>

Szykujemy się powoli do końca sanatoryjnej laby Łucji. Nie miała w tym roku takiej ekipy jak rok temu, że byli nierozłączni, a po powrocie do domu były łzy. Ale mocno się zżyła z całym oddziałem i te emocje i rozgrywki na piętrze są dość intensywne. Dziś szykowałyśmy prezent na wyjście. To coś CO kupiłam jeszcze przed wakacjami z myślą o sanatorium. Od my frienda. Takie kapsułki, które w środku mają karteczkę z obrączką. Trochę lekarskie, trochę creepy, ale do sanatorium jak znalazł. Do środka MY włożymy sanatoryjne wróżby, które dziś z Łucją (telefonicznie) dopracowywałyśmy. I wychodząc w TEN poniedziałek każdy z oddziału dostanie cukierka i KAPSUŁKĘ z wróżbą. Lili to się bardzo podoba i JUŻ TEŻ zamówiła sobie takie na Andrzejki – do szkoły! Kosztuje to dolara, więc też sobie nie żałujcie 😉 Ja właśnie wycinam „klątwy”, roluję i wkładam. A potem się wyjaśni: kto w nocy połknie pająka, kogo odwiedzi jego klasa, lecz utknie w korku i przyjedzie jak on już będzie w piżamie, a przed czyim pokojem w nocy zrobi się lodowisko…

Jedna myśl na temat “Na szkolnej wycieczce śmiejąc się z żartów przewodnika połkniesz owocówkę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s