Wietrzysko

Jesień postanowiła przywalić konkretnie. Co tam złote stosy liści, które można rozkopywać, rześkie powietrze, czy nawet babie lato… Niech mają wiatrodeszcz i listopad w połowie września! A ja miałam taki ambitny plan by jak co roku do 1 października nie chować japonek… Powinnam przerzucić ubrania, żeby wynaleźć jakieś długie spodnie, ale dziś znalazłam takie co to doszły na wyprzedażach. Sweterki, podkręcenie termy, a może nawet kominek na wieczór!

ZA to, odfajkowałam dwa kolejne badania lekarskie. Pierwszy to był okulista. Wzrok badałam 5 lat temu w ramach medycyny pracy, trzy lata temu uznano, że okulista jest co drugie badanie, no a od roku się samozatrudniam i powinnam wszystkiego sobie pilnować. Ogólnie widzę dobrze, choć do szału mnie doprowadza, że nie mogę w wannie czytać etykiet kosmetyków (a mogłam) i że wieczorami mam problem z nawleczeniem nitki. Ale zbadali i jest dobrze.

  • Idealnie. Za rok do kontroli.
  • Tak po prostu? Ale oczy mnie czasem bolą. Rano szczególnie.
  • Ma pani jakąś alergię?
  • Tak. Pyłki i kurz. Ale się odczulam.
  • Powinna pani spać w namiocie tlenowym jak Michael Jackson i to by było idealnie.
  • A mam takie zaczerwienione!
  • To na to mogę coś przepisać.

I przepisał. Miałam dziś również odbiór wyników mammografii, którą mi robili w lecie. I też dobrze. Dok był duży w każdą stronę i jak to Lutka zawsze mówiła: Tacy będą mieli do Ciebie słabość, bo do mnie mają. Postanowił mnie przebadać kompleksowo:

  • Za pięć lat zrobię pani kolonoskopię. Proszę się nie śmiać. Profilaktyka jest najważniejsza. A cytologię już pani robiła?
  • Nie w tym roku. Rok temu.
  • Proszę nie słuchać tego co mówi ostatnio fundusz, że raz na trzy lata i robić co roku. Proszę w rejestracji się zapisać i ja pani zrobię.
  • Tak, na fundusz? Super. To już będę miała komplet tegorocznych badań.

<><>

Mamy taką grupę dyskusyjną, gdzie jeden gość napisał, żeby wszedł na portal pacjent.gov i sprawdził ile na NIEGO wydaliśmy. Że dziękuje za 3000 na wyrostek i kilkadziesiąt tysięcy na leki (on ma cukrzycę). I TAK wszyscy zaczęliśmy sobie sprawdzać. Mój profil działa coś średnio, bo nie mogę wejść na profile dzieci (Łucja ma te gorsety i sanatoria) i nie widzę moich wizyt. Widzę tylko zrealizowane recepty 🙂 I dziękuję Wam za dofinsowanie moich leków na alergię (600 Pln) :))