Sprawiłam sobie buty biegowe.
a) nie miałam (mam treningowe na siłownię, ale one mają podeszwę halową 😉
b) te w których biegałam, były po ex-mężu i… to o 2 rozmiary za duże
No a c) bywam w takich modnych sportowych miejscach, gdzie nawet jeśli NIKT nie wie, że są za duże i PO mężu, to MOŻE rozpozna, że to z Lidla 😉 W nowych rano się przebiegłam (gość w sklepie powiedział mi, żebym trenowała przez tydzień i jeśli NIE będą mi pasować to wymienimy na inne) i radykalnej różnicy NIE widzę. Ale MAM! 🙂
- 3,50 km po bieżni/ 21 minut/ średnia 9,1/ tempo 6,38
<><>
Dzieciaki mają cudownie. To jezioro Garda wygląda jak mityczna kraina. Skały, fale, drobniutkie kamyczki a woda zdaje się słodka.


<><>
A mi do domu mysz zagląda… Znaczy się U NAS już jesień? 🙂 Ten słonecznik, który jem na okrągło musiał ją zwabić 🙂

