Brwiologia

Nie bardzo mogę się cały czas pozbierać… Wszystko wydaje mi się jakieś za zwyczajne :// Motor w tylnej części mówi, żeby się pakować i wracać, ale rozsądek narzuca coś innego. Mam jakieś plany na miejscu, Klarens się pojawił przed chwilą, a zresztą nieopatrznie zgodziłam się w ubiegłym tygodniu opiekować królikiem sąsiadki (beznadziejne zwierzę 😉 Skosiłam już trawę, za godzinę przychodzą mi wymienić wodomierz, no i pierwszy raz od trzech tygodni pojawił się listonosz.

 

Nie wiem jak Wy, ale ja zazdroszczę nastolatkom BRWI. Patrzę, że mają takie równe i staranne i też takie chcę mieć. Ze dwa miesiące temu byłam w BrowBarze, efekt były szokujący, ale rzeczywiście wieczorem jak je umyłam były super. Będę więc je nie tylko regulować, ale i farbować. Mam też pomady do brwi, a dziś w paczuszkach co to miały być wieki temu znalazłam również nowe pędzle, w tym pędzle do nakładania POMADY do brwi i tzw.eggsy czyli silikonowe jajeczka do mycia pędzli. Moje stare pędzle umyłam i okazało się, że pędzel-kabuka do pudru jest z rudego włosia!!! ZAWSZE taki był, ale przez tyle lat nie było tego widać. Nowe pędzle mają zrewolucjonizować mój make-up (do malowania wrócę jak się trochę chłodniej zrobi 🙂 Czyli jest pędzel do bronzera, jest pędzel do „chmurki” ?? na oku, czyli uniwersalny pędzel do powiek i do smudger do zmiękczania i rozcierania linii. Ten ciemny pędzelek jest do robienia kresek, albo podkreślenia brwi. Ciemność na tym zdjęciu niżej, ale sylwetki pędzli i pomad widać 😉