Wolność może zniszczyć człowieka

-Wiesław Myśliwski (wczoraj) – przyciśnięty rozwinął to do: „Bo prowadzi do zniewolenia innych”

 

Był kiedyś taki zabawny rysunek, że przez akcję „Nie czytasz, nie idę z Tobą do łóżka” spadła dzietność w Polsce…

Tego tematu ruszać nie będę, ale jeśli lubicie czytać, to powinniście wiedzieć, że właśnie w TEJ chwili odbywa się najważniejszy FESTIWAL LITERACKI w Polsce. LINKOWNIA

Miasto chrząszcza to miejsce gdzie do 10-tego roku życia spędzałam KAŻDE wakacje i bardzo się, że cieszę, że Szczebrzeszyn zaczyna się w ten sposób promować. Widzicie to? Małe miasteczko do którego zjechali się pisarze i poeci TAKIEJ klasy, i w TAKIEJ ilości, że żadne Targi Książek nie są w stanie z nimi rywalizować. Siedzisz, gadasz, moczysz nogi w tej samej rzece. Słuchasz wykładów i uczestniczysz w spotkaniach autorskich.

Na festiwal pojechałam, żeby obadać jak wyglądają warsztaty dla dzieci i młodzieży, ale skoro już byłam to zapisałam się na zajęcia dla dorosłych. I one są niesamowite. Btw. Zajęcia dla dzieci są świetne, siedząc nad Wieprzem, tuż przy ogryzionym przez bobry drzewie, maluchy rozmawiają o prawach człowieka/ czy o wolności i marzeniach podczas wyspy nastolatków.
Ale te dla dorosłych to całkowity odlot. Pracujesz w mini grupach z wszystkim najważniejszymi osobami naszej literatury i chce im się omawiać z Tobą omawiać procesy twórcze. Czy macie pojęcie, że Grażynie Plebanek spodobało się moje mini- opowiadanie, a Łukasz Orbitowski zachwycił się moim zdaniem „Pewnie stoi przy płocie i wyje” (to było w ramach STRUMIENIA ŚWIADOMOŚCI, a ja rzeczywiście myślałam o tym moim kundlu, co za płotem w domu babci  odstawia szopki). To wcale nie było moje najlepsze zdanie, ale tym bardziej było miło.

Btw. dziś rozmawialiśmy o dekompresji przy wychodzeniu z literatury. Nie pamiętam kiedy tak bardzo się odrealniłam. Wracałam do domu z tego Roztocza w letargu. Kot się jeszcze nie pojawił, pies NARESZCIE leży na łóżku, a ja załadowuję pralkę MOIMI brudami z dni czterech! 🙂 Wróciłam!