- My już wracamy. Będziemy za 15 minut.
- I jak? Wszyscy zasnęli w trakcie filmu?
- Nie. Nikt nie zasnął.
- To film musiał się podobać?
- Nawet fajny był. Łucja się wzruszyła pod koniec.
- A co takiego było?
- Rodzina znalazła po 18-stu latach swoją córkę.
- A Lila?
- Lila była pochłonięta jedzeniem pop-cornu.
- Dużo go zjadła?
- Pół kartonu. Nie wiem jak ona może mówić po takim zasoleniu.
- Dużo ludzi było?
- Tylko my i jeszcze jedna para.
- Dlatego lubię to kino.
- Ale wiesz… Łucja leżała na mnie i płakała…
Wysłałam Diabla do kina z córkami. Na Zaplątanych. To taka kreskówka o Roszpunce. Królewnie uwiezionej w wieży… I Łucja się wzruszyła :)) Tę emocjonalność ma po tacie 🙂 Diabli płacze oglądając telewizję…. Jak sportowcom wręczają medale ;))















