To były dla Was życzenia najszczersze…

– fragment kwestii Łucji
Dzisiaj w przedszkolu było przedstawienie z okazji Dnia Babci i Dziadka. A jako, że babcia Rurka wybyła akurat do sanatorium i delegacja w osobie wyłącznie dziadka Samuraja (foto) wydawała nam się zbyt skąpa, ściągnęliśmy jeszcze Lutkę (foto) i Krzycha (foto-reporter).

Jak widać na imprezie pojawiła się też młodsza siostra 🙂 Ależ ona uwielbia to przedszkole! 😀 Ta skrzywiona mina to tylko dlatego, że mnie nie ma obok 🙂 Odkąd wróciły z tej tygodniowej rozłąki Lila się ze mną nie rozstaje :))

Były tańce (w tym takie aktywizujące dziadków), wierszyki i układy taneczne 🙂


I jeszcze Krzycho, który utknął na korytarzu z Lilą zahipnotyzowaną przez pluszowego psa:

Plus nasza wspaniała gwiazda, która zebrała morze owacji po swoim wystąpieniu! 😀 Ach,no i przyznała się mi potem, że "bardzo się wstydziła" dziadków :))