Dzień porządkowy

Nie wiem czy we wszystkich domach tak jest, lecz u nas prace domowe wymagające udziału męża to duży stres dla całej rodziny… 😉 Ale lampa w końcu powieszona! 🙂
Widzicie trójnogą Trinakrię na ścianie? 🙂 Wiem, wiem 🙂 Ta biała komódka z żółtymi pokrętłami pod nią jak pięść do oka, ale ona zniknie z tego pokoju 🙂

Być może przejedzie do bawialni…



><><

Siostrzeńca odwiedził wczoraj Wujek Marcin. Empatycznie zapytał:

  • Dużo masz pokarmu?

Więc fuknęłam:

  • Chyba nie sądzisz, że będę z Tobą o tym rozmawiać!