Puchary

  • Mamo i jak Ci poszło na zawodach?
  • Słabo. Nie dałam rady. Przegrałam.
  • Jak to nie dałaś rady?
  • Musiałam przebiec 800 metrów. To DWA okrążenia. Moja grupa bardzo szybko wystartowała i trzymałam się ich. Tylko, że po pierwszym okrążeniu myślałam, że mi płuca pękną. I zeszłam. Byłam nie klasyfikowana.
  • Smutno Ci?
  • Tak. Bardzo. Chciało mi się płakać. Od razu poszłam do depozytów po rzeczy i prosto do auta.
  • Chcesz się przytulić?
  • Nie. Muszę się wykąpać. Czasem się przegrywa. Tak w życiu jest.

Byłam na zawodach mojego klubu biegowego. I… jak widać nie dałam rady. Robiliśmy biegi z pomiarem na różnych odcinkach. Ja chciałam się sprawdzić na 800 metrów, który jest  trudny, bo pokonuje się go właściwie sprintem, a dystans jest już odczuwalny. Chciałam ten odcinek przebiec w 3,30 minuty, a po pierwszych 400 metrach licznik pokazywał 1,20. Czyli było dla mnie za szybko. Nałożyła się na to alergia, której nienawidzę, bo przez cały miesiąc mam śluzówkę suchą jak wiór, od tych wszystkich leków. I przegrałam. Tym niemniej jednak dziewczynom w domu, czekającym na moje opowieści z treningu, do porażki się przyznałam. To TEŻ jest ważna pedagogiczna lekcja 😀

Mam za to kilka zdjęć. Niestety na żadnym MNIE nie ma, ale klimat zawodów złapiecie 🙂

Jedna myśl na temat “Puchary

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s