Dzień Dziecka

Wypadało by jakiś manifest, albo odezwę w związku z dzisiejszą datą poczynić, ale nic mi nie przychodzi do głowy 🙂 Bo fajnie jest być dzieckiem, ale lepiej być dorosłym. Pamiętajmy o tym, żeby się nie kontrolować za bardzo, bo tak… wypada. Nie odmawiajmy sobie przyjemności, tylko dlatego, że jesteśmy DOROŚLI. Starajmy się nigdy nie używać argumentu: bo nie zasłużyliśmy. Ani w stosunku do siebie, ani w stosunku do dzieci. No i pamiętajmy, że szczęśliwe dziecko to szczęśliwy dorosły.

Panny mają klasowe wycieczki do lodziarni, a Mieszko pop-corn na deser w przedszkolu. A ja rano wrąbałam paczkę tofffe-fe, którą dostałam wczoraj od Lutki 😉 Dzieciaki dostały od dziadków książeczki, a w przyszłym tygodniu babcia zabiera wnuczki na zakupy. Dziś kurier ma również przywieźć deski do pływania i razem z kolejnymi książkami wręczę im prezent i JA.

Z okazji Dnia Dziecka gmina przebudowuje nasz plac zabaw i będziemy mieli największy street workout w gminie. Dojdą huśtawki, tyrolka i zjeżdżalnie! Do użytku już za tydzień 😀 Żeby tylko jeszcze spryskali krzaki czymś na komary, to będzie idealnie 🙂

Dziękujemy Ci, Noe ;)