Szczęście dostarcza tylko okazji. Bez woli dokonania dobrego wyboru szczęście byłoby tak nieistotne jak… bóg o głowie słonia.

-Sense, s01e08

Powiedzieli mi w radiu, że pierwszy raz w powojennej historii Polski, Polska ma więcej imigrantów, niż emigrantów. Że więcej ludzi wróciło i przyjechało niż wyjechało. I chyba to bardzo dobrze. Pisał ostatnio Szczygieł, że na targach książki podeszła do niego dziewczyna (nawet zrobili sobie zdjęcie razem), która wróciła z Norwegii. I powiedziała: Tam żyć się opłaca. Tu żyć warto. Bardzo ładne!

A ja wczoraj w sklepie widziałam niezłą scenkę. Przede mną w kolejce do kasy stało dwóch Ukraińców. Na taśmie mieli pierogi ruskie, jakiś chleb i coś tam jeszcze. A za kasą siedziała babka z wizytówką na piersiach „Walentyna”. Gdy przeskanowała ich produkty jeden powiedział:

  • I jeszcze eLeMy. Dwie paczki. Jedne tonkie, a drugie grube.

Doliczyła i mówi:

  • 32,74.

Wtedy on zaczął dłubać w pieniądzach i zupełnie nie wiedział ile dać. Więc ona powtórzyła. I dalej to samo. Więc powiedziała mu to samo, ale po ukraińsku. I on wtedy się rozjaśnił i powiedział:

  • Zrazu jasno.

Potem do niej mówię:

  • Zastanawiałam się dlaczego Państwo od razu nie mówili.
  • My nie możemy. W umowie mamy, że do klienta możemy mówić TYLKO po polsku.
  • Nie wiedziałam. Ale to ciekawe. Kiedyś byłam we Włoszech i w lodziarni sprzedawała dziewczyna z Polski. I żeby było nam łatwiej wybierać, ona te smaki i dodatki po polsku powiedziała. A wtedy właściciel tego punktu tak się zdenerwował, że zanim wyszliśmy ze sklepu to on zrobił jej awanturę.

<><>

Zielone Świątki to radosne, pachnące tatarakiem ludowe święto obchodzone w momencie kwitnienia roślin! W całej Polsce tego dnia powszechny był zwyczaj majenia ścian domów, wrót i płotów zielonymi, najczęściej brzozowymi gałęziami. Wierzono, że młoda zieleń i życiodajne soki wiosennych gałęzi przyniosą powodzenie i uchronią od zła :)