Kolorowy :)

No to pobiegliśmy. Organizacja nieporównywalnie lepsza niż rok temu, więc za rok pewnie też się sprężymy. Pokonaliśmy pięć bramek, na których posypywano nas proszkami, a wieczorem kąpiel KAŻDY brał w TRZECH wannach.

Tegoroczną dodatkową atrakcją był wielki tunel z PIANĄ. Taką mokrą, nie strażacką, tylko pachnącą i MOKRĄ. Super. Zdjęcia pewnie za kilka dni Wam wkleję jakieś fajniejsze, na razie kilka OD-komórkowych.

Tutaj bohater drugiego planu płacze, bo właśnie odleciał mu balonik z helem. DRUGI. Był oczywiście w kolorze LILIOWYM

To już z trasy…

I po biegu:

Oszałamiają włosy Mieszka… 🙂 Na tym sianie, każdy kolor wyglądał idealnie 😉

I tu jeszcze mój DEKOLT. Bo on był też KOLOROWY. Ale co najbardziej zdziwiło, jak się zaczęłam rozbierać, to pod STANIKIEM byłam obsypana CZERWONYM proszkiem. Ja się pytam: JAK???? :))

Na twittera wrzucam GIFY! 🙂