Street Racing

Widzicie to fioletowe turbocharged s14? To moje auto było! Tyle, że za moich (bardzo odległych) czasów było czarne 🙂 Ha, a myśleliście, że zawsze blado-zielonym kombi jeździłam? No, dobra, nowy właściciel jest nieporównywalnie lepszym kierowcą niż ja (byłam i jestem) i tytuł mistrza mu się zdecydowanie należy.

Dzisiejsza wycieczka była DLA Młodego. Grafik zajęć mamy jednak bardziej kobiecy, brat mi się nie martwi, że młody taki emo rośnie, więc męskie elementy atrakcji są nam potrzebne. Chciałam IM przede wszystkim pokazać drifting, ale dziewczyny przekonał koncert Margaret (bo obie są jej fankami). Ludzi oczywiście trochę za dużo, ale były i leżaki, cała masa food trucków i sporo telebimów, a jak chcieliśmy stanąć bliżej to TEŻ się miejsca znalazły.

Impreza miała formę rodzinnego pikniku, było więc sporo atrakcji dla dzieci. Najbardziej nam się spodobały auta z filmów. Z Parku Jurajskiego, z Powrotu do Przeszłości, Jaskiniowców, Batmana czy Scoobi Doo. Bałam się nawet, że zabraknie mi miejsca na karcie w aparacie. Dziewczynom podobał się koncert, który też fajnie wyszedł na wielkiej platformie ciężarówki.

A tak zmierzamy na koncert:

I teraz AUTA FILMOWE 😉 Powrót do przeszłości jako pierwszy 😉

I na koniec szaleństwo w Scooby Doo-wozie 😉 Mistery machine 🙂

Taka nam wyszła samochodowa sobota! 🙂