sezon naprawczy ://

Wszystkie urządzenia agd/rtv u mnie w domu mają jakąś określoną żywotność. Mam wrażenie, że zużywają mi się szybciej niż innym, ale zawsze tak było. Takie np. żelazko, jakie by nie było, po dwóch latach przestaje działać. Zakamienia się, przestaje się nagrzewać, albo rozpada się płyta grzewcza. Mam wrażenie, że byłabym idealnym testerem. Ale co gorsza, jak coś się wali, to wszystko naraz. Od dwóch lat ledwo działa pralka, ostatnio wywaliła korki, więc chyba się w końcu rozwali. Programator się zacina a hydraulik dwa lata temu naprawę uznał za równą 70% nowej. Przestawił wtedy coś w programatorze i miało to być na pół roku max…

No a ponieważ to wszystko idzie parami zawiesiła się i zmywarka… Do zmywarki zaraz przyjedzie hydraulik z ubezpieczenia i miejmy nadzieję, że kod błędu jaki mi się wyświetla na wyświetlaczu będzie można naprawić.

Pralkę zasypałam kretem, zalałam wrzątkiem i nastawiłam pranie dywaników. Na razie DZIAŁA, nie powtarzajcie tego w domu, ale czułam, że nie mam nic do stracenia 😉

<>

A żeby nie było tak smętnie, mam dla Was jeszcze kilka fotek z Kolorowego. Zrobionych przez osoby zewnętrzne, które stały w różnych odcinkach trasy jak paparazzi, a teraz z ich stron z setek zdjęć wyszukuję NAS 🙂

To, chwilę przed biegiem – przypinam numery startowe dzieciakom:

To niżej, to chwilę po starcie. Biegniemy jeszcze w takiej zbitej ludzkiej masie. Btw. w biegu wzięło udział 11 tys osób, co czyni ten bieg chyba najliczniejszym z odbywających się w Polsce:

Niżej nas nie ma. Ale macie fotkę Tęczysława. Tęczysław jest maskotką biegu i Tęczysław był pacerem, czyli kimś kto biegnie i pokazuje trasę. Tęczysława PLUSZOWEGO oczywiście mamy 🙂 To maskotka Mieszka, który wczoraj wieczorem postanowił, że jego urodziny będą co roku na 10 września!

I najbardziej szałowe z fot, czyli nasz przebieg przez NIEBIESKI tunel. Btw. widzicie moje włosy? Było 30 stopni, ja byłam mokra, a one się trzymają. Bez lakieru :))

I jeszcze PO-biegowe jak zużywamy PROSZKI 🙂