Ruszyło!

Młodego z rana odstawiałam do przedszkola, żeby się nie nudził i nie przeszkadzał i rozpoczęłam rozpoczęcia 🙂 Najpierw u Łucji (klasy4-6), a potem u Lilki (1-3). Mam plan lekcji na jutro i poniedziałek i MAM nadzieję, że będzie jak rok temu, że zmiany będą się dziewczynom pokrywać. Jak na rano to obie, a jak na popołudnie to też!

Łucja ma nową wychowawczynię i jest to nauczycielka w-f-u co ucieszyło większość chłopców. Obie panny zapisałam na obiady i świetlice. Z tą świetlicą był bunt, bo przecież MOGĄ same sobie wracać (blisko mają), ale ja wiem co to będzie w roku szkolnym? Będę chciała je odstawić wcześniej, albo będę chciała by wracały razem, a któraś będzie kończyć wcześniej i zrobi się problem. Zresztą co tu kryć, nie chcę żeby mi wracały przed południem i cały dzień siedziały w telefonie, albo przed telewizorem.

Pierwszoklasistów jakby mniej, a znajomy zabawnie zauważył, że jak ON  zaczynał szkołę to Polska miała 49 województw 🙂

Btw. Mieszko ma nową salę i dwie nowe wychowawczynie. Zdałam sobie rano sprawę, że odstawianie dziecka do przedszkola jest chyba trudniejsze. „Ciekawe czy wszyscy urośli przez wakacje?” – „Czy Twoi koledzy za Tobą tęsknili?„, itd. U dziewczyn nie musiałam takiego pozytywnego PR robić od kilku dni.

<><>

Wczoraj było Święto Bloga. Linknę Was do Goorka. Nie do końca lubię to co on pisze, nie do końca podoba mi się komercyjność w blogach ale akurat z tym tekstem się w dużej mierze zgadzam. Oboje piszemy już 11 lat i bazę skojarzeń mamy podobną (życie, dzieci, przyszłość). Blog jest hobby i wentylem bezpieczeństwa, przez które uchodzi nadmiar myśli. „Blogi są tworem ludycznym”. Są chaotyczne i nierówne. I to naprawdę najlepsza możliwa terapia jaką możemy sobie zaserwować.