[‚]

Adamowicz, Lagerfeld, Nykaenen, Lauda, Czerwińska, Hauer, Bush, Pieronek, Bertolucci, Kolbuszewski i Butenko.

<><><>

Od lat na Wszystkich Świętych staramy się dotrzeć do Miasta Chrząszcza. W tym roku na krótko, ale atmosferę tego wyjątkowego dnia złapaliśmy! Ojedliśmy się u mojej cioci i wujka i razem z dziadkami schodziliśmy się po cmentarzu. Zapaliliśmy światełka i powspominaliśmy. A wieczorem rozmowy trwały do północy…

Dziś poszliśmy nad rzekę, żeby Bibek się wyszalał przed podróżą i w pięknych miejscach, nawet taki szary, wietrzny listopad jest wyjątkowo urokliwym miesiącem!

<>

W tym chaosie i refleksji ostatnich dni wydarzyła się wspaniała rzecz. TYGRYSY. Obserwowaliśmy z dzieciakami ich losy i gdy się okazało, że wszystkie jednak żyją, płakaliśmy jak bobry. Mają rację ci, którzy piszą, że niezliczone są nielegalne przewozy dzikich zwierząt. Śledziliśmy z mapą jakie trasy mogą pokonywać przemytnicy, przy założeniu że hodowle są na południu Włoch, albo północy Afryki i kierowca musiał być bardzo pewny siebie, bo miał łatwiejsze rozwiązania na przejazd. Inna sprawa, że ulokowanie hodowli w Rosji byłoby całkowicie nienamierzalne. To był temat, który wałkowaliśmy w aucie, sprawdzając informacje na stronie zoo i przesuwając mapy, by wytyczyć trasę jaką mogły pokonać. Które granice są szczelne, gdzie mogli przejechać bez kontroli, a gdzie mogły się pojawić nowe zagrożenia ->przejazd łodziami wzdłuż Afryki do Azji (jeśli rzeczywiście tygrysy zmierzały do Chin), pomijając czas, byłby niebezpieczny ze względu na piratów. Dochodziły kolejne – na szczęście coraz to optymistyczniejsze informacje, ale też poszerzała się nasza wiedze o całym procederze. Strasznie to było mocne. W święto smutku wybuch uratowanego życia.