Liściopad

Szykuje nam się kilka atrakcji, wymieniłam dzieciakom pościel i otworzyłam ostatni słoik z pigwą do herbaty. Porobiłam płatności i zmieniłam taryfę u dostawcy netu. Za dwa tygodnie po raz ostatni wywożą zielone i do tego czasu muszę zgrabić liście. Pod drzewami niech leżą, ale te na trawie to będą gnić i żal mi tego i tak splądrowanego przez Bibi trawnika. W naszej lokalnej grupie wre dyskusja o Halloween, bo jak co roku doszło do różnych niezbyt przyjemnych ekscesów. Jako psikusy były jajka, które rozbijano na drzwiach, a na naszym osiedlu to cała bitwa jajeczna wybuchła. Rok temu był problem z keczupem, a w tym roku któreś tam drzwi wymazano nutellą. Nie jest to nic niezwykłego, gdzieś tam dalej problemem była mąka ziemniaczana, którą zawalono cały blok. Moim zdaniem warto przepytać dzieci jaki przygotowały psikus, no i jeśli nie chcemy obchodzić, to NIE wystawiać dyni. Ja tam się bawiłam dobrze:) A klasowi koledzy Lilki, gdy pukali to wołali: Komornik! :DD Najlepiej przebrane było jedno starsze małżeństwo, gdzie ON co rok ma jakiś oszałamiający strój i przepytuje dzieci z psikusów 🙂 Rok temu był Papieżem, a w tym roku Gandhi. Najwięcej dorosłych było przebranych za Klauna, albo Jokera.

Dziś miałam mieć odczulanie, ale nic z tego nie wyszło, bo mam jakąś pokarmową alergię. Podejrzewam, że to właśnie cukierkowa klątwa (a serio to reakcja na któryś tam spożywczy E) i jestem cała wysypana. Ręce, uda, broda i okolice oka. Przywaliłam to fluidami, ale dok uznała, że na odczulanie się nie nadaję. Bo dołożenie alergena tylko zaostrzy reakcję. Inna sprawa, że jak to u mnie, gdy zejdzie czerwone, będzie fioletowe i będę wyglądać niczym schodząca z ring Fame MMA :DD Wizytę ponowną mam w piątek i do tego czasu mam się wykurować. Dok dała mi próbki jakiś maści, które mają pomóc, więc JUŻ je sobie używam.

<>

Poranny Bibek. Mam trochę nerw, bo ona wkrótce może dostać cieczkę. Taka jest z niej już nastolatka. Ciało dojrzałe, pyszczek szczenięcy. Rozum zresztą też 🙂 I wszyscy mówią: Spoko, po prostu nie można wtedy spuszczać ze smyczy, ale jak to zrobić skoro ona tak uwielbia biegać? I tak przez te 3 tygodnie ją tak na krótko trzymać???

ONA jest na KAŻDYM z tych zdjęć :)) To po prostu bardzo szybkie bieganie!

<><>

  • Mamo, czy możesz mi pomóc z węgierskimi powstaniami?
  • Nie bardzo Łucza. Nic o nich nie wiem. Ale mogę Ci powiedzieć węgierskie przysłowie: Madziar, Lengel dwa bratanki…
  • Nie chcę przysłowia. Czemu oni mieli tyle powstań???

Pięć minut później:

  • Mamo, a wiesz, że Dżoana Krupa urodziła dziecko? OMG, baby!
  • Chłopiec czy dziewczynka?
  • Dziewczynka. Nazywa się Asha-Leigh Presley.
  • Super. A co to ma wspólnego z węgierskimi powstaniami?