To spojrzenie, kiedy po raz kolejny, nie chcesz przyjąć kosztownego prezentu…

Tak patrzył i patrzył, więc w końcu PRZYJĘŁAM 🙂 Zmiotłam na zmiotkę i wywaliłam. Zapowiedziałam mu, że DZIŚ nie oblizuje masła i nalałam śmietanki… Wiedziałam, że tę wspólną noc będzie się chciał odwdzięczyć (bo został NA NOC). Ale on wyszedł znowu… A po chwili przyniósł KOLEJNĄ. Tym razem żywą 🙂 I z kolejną już nie wpuściłam, więc uraczył się nią sam 😉

<><><>

Byłam wczoraj na Bitwie na Dubbingi 🙂 Strasznie fajna i zabawna impreza. Okazuje się wcale nie niszowa, bo takie bitwy w różnych klubach i miastach odbywają się praktycznie co tydzień. Chodzi o to, że leci film bez dźwięku i ktoś z mikrofonem podkłada do tego głos. Treść zupełnie inna niż to co powinno być. I oczywiście ogląda ten fragment filmu po raz pierwszy. Pełen spontan i wielka improwizacja. Uśmiałam się tak, że ścięgna na policzkach bolą mnie jeszcze dziś 🙂 To spotkanie, na którym ja byłam, było oparte na krótkich scenkach w rosyjskich filmów fantastycznych. Z lat ’60 i ’80-tych :)) Jak traficie na coś takiego to polecam! Ja z pewnością kiedyś jeszcze na coś takiego się wybiorę 😀