Tryb: marzenie

Spośród wszystkich wykonywanych przeze mnie mechanicznych czynności najbardziej wyłączam się podczas prowadzenia samochodu. Czasem zirytuje mnie jakaś sytuacja na drodze, ale błyskawicznie wracam do przerwanego wątku myślowego.
Dziś rozmarzyłam się jak to będzie jak dziewczyny będą miały lat naście. Takie późniejsze naście. Jak będę wysyłała je z tatinem do sklepu, żeby sobie kupiły coś do ubrania. Znaczy kupować będzie Diabli, ale wybór będzie ich 🙂 No i tak to sobie wizualizowałam… On w jednych ze swoich wiecznie gubionych okularów przeciwsłonecznych (noszonych również zimą 🙂 i one. Dwie, a może nawet trzy? Bo któż to wie, czy trzecie to nie będzie ona?
Coś jak Aniołki Charliego 🙂
Tyle, że TE będą Łukiego :))

<><>
  • Jutro przechodzę na dietę Dukanapowitał mnie mąż.
  • Czy to znaczy, że będziesz tańczył Kankana?
  • Nie. To znaczy, że będę jadł tylko białka.
  • Ok.
  • Żadnych owoców.
  • Zupełnie?
  • Zupełnie. Dziś zjem po raz ostatni. Co mamy na obiad? 🙂