Święta i uroczystości rodzinne mają jedną podstawową zaletę. Wiedząc, że odwiedzą Cię goście zabierasz się za gruntowne i zaległe porządki. Dziś powiesiliśmy np. rzeczy zdjęte ze ścian jeszcze w kwietniu 🙂 Ja zapełniałam kuchnię garami, a Diabli korzystając z urlopu na żądanie malował meble ogrodowe i kosił trawę.
A jak to przy okazji remontów człowiek nabiera odwagi, żeby parę rzeczy wywalić.Jak np. kolekcję korków po winach zgromadzoną przez Diabla, w różnych dzbankach i pojemnikach… Korki są ładne, ale ich zbieranie wydawało mi się mocno niepedagogiczne 🙂 Jak my to potem dzieciom taką ilość byśmy wytłumaczyli? ;))

<><>
Rozpakowuję zakupy zrobione przez męża:
- Kupiłeś sobie żel do higieny intymnej dla mężczyzn?
- Nie. Kupiłem taki jaki mi ostatnio kupiłaś. Pod prysznic.
- Nie. Przecież czytam: żel do higieny intymnej dla mężczyzn.
- Niemożliwe. Miałem mieć na siłownię!
- To tego lepiej nie bierz ;)))
