Oglądamy czasem z Diablim kuchnię.tv. Tak masochistycznie 🙂 Ostatnio wciągnął nas
program o parmezanie. Jak powstaje, wypowiedzi smakoszy i komponujących zestawienia smakowe z parmezanem, jak jest przechowywany, dlaczego nie zawiera laktozy i jest polecany małym dzieciom.
Takiego nam smaka zrobili, że mąż wyjął z lodówki i rozpakował ostatni kawałek permeggiono przywieziony jeszcze z Sycylii.
Siedzieliśmy, słuchaliśmy i jedliśmy. Koneser mówił: powinny być wyczuwalne kryształki. Świadczy to o prawidłowym procesie ścinania. Były wyczuwalne. Przekrój powinien być schodkowy. Był.
Rozmawiałam ostatnio z jednym smakoszem serów. Opowiadał mi o serze z Hajnówki. Carskim. Że podobny do cheddara, ale bardziej słodkawy. Qrcze, jakie świetne porównanie! Podobny do cheddara. Ale jak smakuje cheddar?! Moja wiedza o serach jest na etapie podsłuchanym tydzień temu w sklepie: Ja to najbardziej lubię dziurawca (dorosła córka do matki).
No i tak się nam zamarzyło z Diablim, że spróbujemy się nauczyć trochę te sery rozróżniać…
<><>
- Mama, a kupisz mi….
- Nie kupię. Kolejny prezent dopiero za rok na urodziny. Po drodze możesz napisać list do Mikołaja.
- A wiesz: jak się dostaje prezenty na urodziny to cały rok się można nimi bawić…
- Mhm… A te stare może można wyrzucić?
- Kogo się boją psy?
- Psy?
- Koty się boją psów. A psy kogo?
- Może tygrysów?
- A może myszy?
- Niektóre pewnie tak… Kładź się już spać.
- Dlaczego?
- Bo już późno.
- A Ty?
- Ja się położę później.
- Kiedy?
- O 11-stej.
- A to już po 11-stej a Słowika nie ma! :)))