Źródłem największego codziennego bólu, jest poczucie, że wszyscy wokół ogarniają. Albo już ogarnęli.

„Czuła przewodniczka”. Jest TO też podstawą naszego poczucia osamotnienia.Niezłe, nie?

  • Mieszula, jedziemy do dziadków!
  • Dlaczego?
  • Bo tam jest jedzenie. I dziadek ma imieniny. Wyłączaj sprzęt, za 5 minut wychodzimy! Po drodze musimy jeszcze zdobyć jakiś torcik!

<>

Szykują mi się zmiany od września. Zmieniam szkołę. Tamta była naprawdę wspaniała, na dodatek do jednej z placówek (z tej grupy szkolnej) było 27 osób na jedno miejsce i szefowa ogłosiła, że od nowego roku szkolnego wszyscy będziemy zarabiać o 10% więcej. Lubiłam tamte dzieciaki, lubiłam tamtych rodziców, lubiłam tamto miejsce i warunki. Montessori jest naprawdę komfortowy. Chodzisz na korytarzu w skarpetkach, dzieci uczą się siedząc na podłodze i ogólnie WSZYSCY się lubią. Brak ocen nie wywołuje u dzieci niechęci przedmiotowej i kadra nauczycielska była wspaniała. Miałam wypracowane własne rytuały, jak kawa na stacji benzynowej w poniedziałek rano i tacka pierogów w pierogarni, którą kupowałam wychodząc stamtąd. Jadłam je potem w drodze do domu… Nowa szkoła to szkoła państwowa, na dodatek nie mam żadnych zawodowych szczebli, więc pensja będzie podstawowa, ALE będę ją miała niemalże na sąsiedniej ulicy. Ta ilość kilometrów jaką wytłukłam przez ostatni rok była jednak spora, no i będę bliżej dzieci. Być może będzie mi się udawać podrzucanie Łucji do kolejki? Pewnie w październiku będę walić głową w mur, lecz na razie cieszę się na kolejną zmianę. No i od połowy sierpnia kończą mi się wakacje, bo czeka mnie maraton szkoleń. DZIŚ napisałam do mojej poprzedniej szefowej wiadomość, że odchodzę, oraz przesłałam jej meil jaki napisałam do dzieciaków. Gdy da mi zielone światło, prześlę to szkolną skrzynką do uczniów. Nie było to łatwe, jest duże napięcie teraz i w sumie to mogłam im dać sygnał wcześniej. True. ALE rozmowy były dopiero w ubiegłym tygodniu, więc sprawa jest naprawdę świeża. Dobrze nam zrobił dziś wypad do dziadków, a zaraz z przyjemnością obejrzymy drugą połowę Terminatora (Mroczne Przeznaczenie jest naprawdę świetny i wczoraj pochłonęliśmy kawałek, tylko, ze późno było i zarządziłam przerwę).

<><>

Pamiętacie sytuację, którą Wam wczoraj opowiadałam? Otóż jest na filmiku z drugiego dnia Festiwalu. Dokładnie 28 sekunda, jak ktoś mam ochotę. I jeszcze jedna fotka ze strony Karnawału: