- Mieszko, dlaczego zbudowałeś domek dla Lilki, a dla mnie nie?
- Bo ona KIEDYŚ też sobie kupi minecrafta i będziemy grali razem.
- Super.
[10 minut później]
- Mamo, zbudowałem dla Ciebie domek!
- Słońce, nie trzeba było. Ale dziękuję!
- Chodź zobaczyć.
- Muszę???
- Tak! Zbudowałem go z różowej gliny… Tu masz hodowlę świnek… Wejdź do środka. Tu masz kuchenkę do krojenia mięsa ze świnek. Tu masz łóżko, stolik, zajrzyj do skrzyni!
- Nie potrafię. Otwórz Ty mi ją.
- Dobrze… W środku masz książkę. Otworzę ją. Zobacz co jest napisane na drugiej stronie: „Kocham Cię- Mieszko.”
- Oooooo… Jakie to wspaniałe!
- Wzruszyłaś się?
- Średnio, ale jest mi bardzo miło!
Pada mi śnieg!!! Pierwszy raz tej zimy! I jest naprawdę chłodno! Pokażę Wam prace dzieciaków o PODATKACH, bo gmina zarządziła, że dzieci w swoich sekcjach wiekowych mają wykonać pracę na ten temat (zachęcającą do opłacania ICH, tam gdzie się mieszka). To trudny temat, bo oni tego nie rozumieją i musiałam im to wpierw wytłumaczyć… Łucja objęła zagadnienie, Lili trochę uprościłam i też wydaje mi się, że z grubsza rozumie, a dla Mieszka PODATKI to opłaty za wodę i elektryczność. Zaczęłam mu to wyjaśniać, ale pogubił się jeszcze bardziej, więc wróciłam do jego wersji. W sumie to nie jest to bardzo odległe skojarzenie. Łucja SWÓJ PLAKAT zrobiła w ubiegłym tygodniu – na niepotrzebne mi formularze nakleiłyśmy dymki i przykleiłyśmy gościa, który wygląda MĄDRZE, a wczoraj wieczorem dłubaliśmy z maluchami. Lilka chciała zrobić coś powiązanego z piniatą, a Mieszko koniecznie chciał użyć piankowe kwadraciki, które mieliśmy w akcesoriach plastycznych!


I praca Mieszka. Ja chciałam obkleić główny blok kostkami, ale on wykombinował, że lepsze będą takie linie do poszczególnych punktów.

