Back to The Twenties!

I znowu mamy lata 20-ste! Skończył się ten okres, który nie wiadomo było jak nazwać… Dwutysięczne? Dziesiąte? Koniec! Mamy LATA DWUDZIESTE! 🙂 Josephine Baker (fotka na dole), szaleństwo i złoty czas dla filmu i sztuki. 100 lat temu wprowadzono złotego – może to początek mocnej waluty? Odkryto penicylinę – nowe leki? Odbyły się pierwsze zimowe igrzyska, po raz pierwszy rozdano Oscary i wprowadzono prohibicję. Historia lubi się powtarzać… Pewne ograniczenia i kontrola nad tymi co robi już zaczęła się pojawiać. W podsumowaniu roku nie linknęłam Wam do corocznej strony, na którą warto zajrzeć. 99 dobrych rzeczy, które się wydarzyły w ubiegłym roku. Co roku autor tyle wynajduje i życzmy sobie, by tak naprawdę było ich jeszcze więcej!

Co JA bym chciała? Weszłam na ubiegłoroczny pierwszy stycznia i planów miałam więcej. Lecz z całą pewnością ZNOWU nie dotarłam na noworoczny bieg… Łaziliśmy w nocy po polach skąd było dobrze widać fajerwerki i spać się położyłam o trzeciej… Styczeń otwierają nam jakieś lekarskie sprawy. Na samym początku Łucja ma kontrolę u ortopedy, a ja kolejne odczulanie i dentystę… Buuu… Późno w tym roku mamy ferie i nie ma szans by w Białowieży było jeszcze trochę śniegu… Wypadało by coś innego wymyślić. Wyjątkowo długa będzie przerwa na wiosnę (egzaminy ośmioklasistów i Wielkanoc). Pamiętacie, że nie lubię wakacji, przez tę konieczność organizowania czasu? Lilka jest zapisana na konkurs matematyczny. Spotkałam się z jej nauczycielem (on jest nowy) i poprosiłam go by pannę przyciskał. Bo ona matematykę lubi, słabo wypada w warunkach stresowych, więc dobrze jej konkursy zrobią. W klasie jej koleżanki to humanistki, chłopcy mają wewnętrzną grupową rywalizację kto będzie GORSZY i w takich warunkach ona się sama NIE zgłosi, że chce wystartować. I musimy ją wspólnie wypychać i zgłaszać gdzie się da! Łucja pewnie trafi znowu do sanatorium, ale ponieważ dwie ostatnie klasy podstawówki są trudne, chciałabym by poszła tam na wakacje. W październiku w ramach Erasmusowej wymiany przyjedzie do nas jakiś dzieciak (nic o nim na razie nie wiemy), ale do tego czasu trzeba by wymienić sedes i baterie w łazience.. Trzeba również wysterylizować pannę Bibkę. Po za tym CHCĘ więcej podróżować pociągami – wszyscy mamy rowery (Łucja i Mieszko ubiegłoroczne świeżynki, a ja mogę pożyczyć od babci) i może da radę połączyć rower i pociąg? Nie mamy żadnych zaplanowanych ślubów i komunii. No i chcę wrócić na regularne zajęcia na siłowni. Tylko tyle i aż tyle! Niech się zaczyna! 2020!