Miracle workers

Listonosz ostatni raz był 23 grudnia. Datę pamiętam dokładnie, bo miałam już zapakowane prezenty, a on przyniósł pędzle do makijażu. Moje zjadła Bibka i malowałam się ogryzkami, Łucja chciała mieć swoje, więc wybrałyśmy wielki zestaw, z którego miało być i dla niej, i dla mnie, i dla Lilki i ze dwa pędzelki do cieni chciałam Lutce wrzucić pod choinkę. A tak babcia kolię i pędzelki dostała poza konkursem! I LISTONOSZ był DZIŚ. I przyniósł zakupy Łucji z Ali-ka… Panna ma swoją kartę i założyła sobie TAM konto. Ci nowi użytkownicy, i jeszcze chyba jak są nieletni, to mają jakieś specjalne warunki… Jakby nie było pierwszy zakup mogła zrobić za symbolicznego centa (i do wyboru miała tysiące produktów), a kolejne 10 przedmiotów też kupowała chyba jakoś preferencyjnie. Ale NIC nie przychodziło… I trochę się denerwowała… LECZ są!!! Wysłałam jej do szkoły mms-a, że TROCHĘ tego nazamawiała i jest zachwycona, że jednak dotarło :))

<>

Obejrzyjcie Cudotwórców, bo to nowy genialny serial, na jaki trafiłam! Ma irytującą formułę odcinków, które trwają 20 minut, ale jest doskonały. Niebo jako wielka korporacja. Zabawne, trafne i odświeżające 🙂 Z innej beczki: trafiłam dziś na jednego wnętrzarskiego bloga, osoby, którą powinnam towarzysko kojarzyć i przeczytałam tam zdanie, z którego autorka uczyniła swoje motto… To słowa Lee Radziwił, która mawiała: Dom kobiety jest jej portretem. Aaaaa!!! Wkleję Wam co z pluszakami, porozrzucanymi po całym domu, robi Bibi. W sumie to nie jest bardzo niszczycielski pies, NIE wygryza dziur, NIE obgryza mebli, czasem zezłoszczą ją pędzelki, lecz NIENAWIDZI oczu w pluszakach.Może dlatego, że na nią patrzą i ją OCENIAJĄ?? 😀 No więc DOM kobiety jest jej portretem…

Tzn. to jak najbardziej uważam, ze dom jest związany z człowiekiem, ale po prostu trudno zeby byl naszą wizytówką. Jest czymś bardzo osobistym i własnym. Jest naszą prywatną przestrzenią, która owszem może być ładna, ale przede wszystkim musi się podobać NAM. Jeśli już szukać porównania, to jest nie portretem a duszą, albo źródłem własnej energii 🙂