O siódmej rano, w styczniu, widać, że świat nie został stworzony dla Człowieka, a na pewno nie ku jego wygodzie i przyjemności

Olga Tokarczuk

Prawdziwe, nie? U nas wczoraj była pobudka o takiej nieprzyjaznej godzinie, a dziś nawet wcześniej, bo Mieszko miał klasowy wyjazd do kina! Lubię wycieczki szkolne, które wnoszą coś więcej niż samą wyprawę. No bo do kina, na film, możemy pójść sami. Ale tym razem ma wycieczkę na jakiś dokument i pogadankę później. Super!

Kończy nam się semestr, jutro kilka województw zaczyna ferie, a u nas w szkole sprawdzian goni sprawdzian. Przede mną weekend bez dzieci, może rozbiorę choinkę, bo jest sucha jak wiór, chociaż z drugiej strony cały czas mi się podoba… W linku, który wrzuciłam Wam jakiś czas temu na ćwierkacza, piszą, że kontakt z kulturą wydłuża życia, może więc wypełnię te dwa dni kulturalnie? Jakby nie było zaplanowałam już TEŻ kolejny weekend, który będę mieć z dziećmi!

Uruchomili nam w gminie punkt, gdzie można na specjalnych wieszakach zostawiać ciepłe rzeczy dla potrzebujących. Z mojej szafy wywalam więc dwa swetry, a od dziewczyn dwie bluzy. Na wyprzedażach kupiłam dwie urocze pary dwupalczastych rękawiczek, które będą na Mikołajki za rok i nic więcej już nam nie trzeba! Może jeszcze jakąś koszulę Mieszkowi, ale potrzebuję go do wybierania. Rozmrażam pulpę dyniową na zupę i właściwie nic się nie dzieje… Ach, wieczorem jedziemy na lodowisko! 😀