po niedziel-ek

Bawiła się Łucja z siostrą, jakiś był problem, walka o pozycję w stadzie i Lilka wykrzyknęła:

  • Tak? To przeliteruj „debiutant”!
  • D-E-B-I-U-T-A-N-T!

<><>

Dziś młody miał bilans. U lekarzy bywamy rzadko, więc ciągam je na te bilanse, żeby choć raz w roku kompleksowo mi je przebadano. Wszystko ok, wzrostowo w centylach jesteśmy na środku, wagowo w dolnych granicach. Panicz dostał szczepionkę, a młody lekarz strzelił cegłę jak go zapytałam o napletek (chodziło OCZYWIŚCIE o Mieszka). Czerwony odpowiedział:

  • Powinien już się trochę zsuwać.
  • To on sobie zsuwa. Lubi tak sobie pomajstrować.
  • Z wiekiem nam to nie przechodzi.

🙂