Ogórkowo w biegu z praniem

Tonę w brudach. Pralek z ciemnymi rzeczami było trzy i wszystkie już wyprasowane. Suszą się teraz kolory i przyspieszyć nie mam jak, bo nie mam gdzie wieszać. Wrzucę Wam temat o lodowiskach, bo akurat w jakiejś starej gazecie na ferie przeczytałam i podobało mi się. O największych lodowiskach świata… Szczerze mówiąc pojeździłabym na takich!

Jezioro Minnewanka w Kanadzie

Władze uprzedzają, że ślizgasz się na własne ryzyko, ale łyżwiarzy to nie odstrasza. Podobno stan grubości lodu poznaje się po kolorze. Czysty niebieski lód jest najmocniejszy.

Kanały w Holandii

Gdy tylko zamarzają przenosi się na nie życie miasta. Od XVIII wieku rozgrywany jest wyścig łączący jedenaście miast – trasa liczy 200 km i bierze w nim udział 15 tysięcy zawodników. Wow…

I jeszcze jedno z Kanady. Kanał Rideau, czyli okolice Ottawy. Największy naturalny tor na świecie 7,5 km. Również najbezpieczniejszy, bo bezpieczeństwa pilnują specjalne służby, a poziom wody jest obniżony -> specjalnie spuszcza się ją przez zimą. Przy trasie, którą w zimie okupują jadący na łyżwach (!!!!) do pracy są stragany z ciepłymi napojami i jedzeniem. Bomba! 🙂