Ktoś kto czyta książki nigdy nie będzie samotny

– Jonathan Strange & Mr Norell

Eko-kalendarz na lodówce podpowiada mi, że dziś Światowy Dzień Mokradeł. Nie mam pomysłu jak to świętować, więc poleciałam dalej punktami z listy. Piąty załatwiony, prezenty Walentynkowe dla dzieciaków zapakowane, równoważnia kupiona i zmontowana, a poranną zumbę przetrwałam. Dzieciaki podobno zjeżdżają na nartach, Łucja śmiga bardzo dobrze, Liliana sama wjeżdża orczykiem do góry, a i Mieszko, chociaż kolana ma MIĘKKIE 🙂 radzi sobie już pługiem. Foty mam obiecane dziś wieczorem, więc zobaczę to na WŁASNE oczy 🙂

<<<><>>>

Lutka musiała dziś uśpić swojego kota Gipsonkę. Kocica była strasznie chora i właściwie od co najmniej trzech lat jej stan był bardzo słaby. To zamknięcie długiej kociej dynastii pamiętającej czasy mojej szkoły średniej. W pokrętny sposób, po słynnym Konstantym Znikocie* „linię podleśną” kontynuuje Klarens. Kolejnych kotów dziadki na razie nie planują, ale jak przyjdzie wiosna pewnie im się jakieś kocie wprowadzi. Wierzę, że koty nadają życiu dynamiki i radości  (nawet jak drapią Cię w nocy w czoło…)

 

*cytat za „Ja, Bobik, czyli prawdziwa historia o kocie który myślał, że jest królem”