Pierwszy weekend Karnawału 2022 za nami!

Dla mnie to też to też pierwszy PONAD tydzień bez obu dziewczyn. Ja w tym czasie zmieniłam im pościel i zajęłam się panem eM. A panny mają się dobrze. Lilka początkowo nie chciała NIC jeść, ale już się wdrożyła i jak podjeżdżam do nich i gadamy (one stojące w oknie na drugim piętrze, ja na dworze, a rozmowa przez telefon) to w kółko się śmieją z relacji sanatoryjnych. Ponieważ są w pokoju same, to UCZTUJĄ. Teraz poprosiły mnie, by dowieźć im jakiś malutki, pół litrowy, czajnik i taki zupełnie mini (który może potem jeździć z nami pod namiot) JUŻ kupiłam! Niech to będzie styczniowy projekt DOM.

Wczoraj rano pobiegałam, dziś chwilę poprasuję, a PÓŹNIEJ ruszamy do dziadków. Babcia przy każdej okazji robi zupę dla WNUCZEK i jakoś się spotykamy PO drodze, żeby mi ją przekazała. Potem wracam do domu, podgrzewam, rozlewam do termosów, owijam w folie termiczne i niczym Uber Eats/Pyszne.pl 😉 IM dowożę! Wkleję Wam również screena z naszej czwartkowej pogawędki 😉 TŁO mamy oczywiście KARNAWAŁOWE!