Zupy największym skarbem kuchni polskiej

pełną wersję macie na moim Twiitterze! 🙂

Mam dziś dla Was piosenkę. BARDZO mi się podoba i właśnie w tym wykonaniu jest najlepsza. Elton jest WIELKI, ale Lady Gaga ma taką energię, że aż przechodzą ciarki. To DOBRA muza na DZIŚ! Huragany, opady gradu i zerwane linie w prądem (u nas na ulicy!) to niezły BLUE MONDAY! Średnio mnie to wszystko dotknęło bo ja od rana poza domem, no ale co widziałam przez okna, to WIDZIAŁAM! Z takich poniedziałkowych ciekawostek, byłam rano na odczulaniu i okazuje się, że ten preparat co to nim się szprycuję od trzech lat, żeby nie mieć alergii, nie trafił na listę leków refundowanych. Czyli zamiast kwoty dwucyfrowej będzie teraz kosztował czterocyfrową. No i dok zaproponowała, że możemy zmienić preparat, albo zakończyć kurację trwająca od 2 stycznia 2019 i zobaczymy jak będzie. Podoba mi się ten pomysł i nawet mnie to ucieszyło. Powinno być cztery lata, ale w sumie jakby można było zakończyć to wcześniej, to chyba chcę. Wiosnę znoszę zdecydowanie lepiej, towarzystwo alergologiczne co prawda walczy dalej, ale na chwilę obecną, czeka mnie jeszcze TYLKO jedna wizyta!

Ach, a na obiad zjadłam barszcz ukraiński od mamusi. Nalała mi wczoraj Lutka do słoika, żebym miała na DZIŚ. Wróciłam do domu, podgrzałam, wmiotłam pierwszy talerz i jedyne co mogłam powiedzieć (dziś, sama do siebie, w pustym domu) to było: O, Bossze jakie to pyszne! I powiedziałam to. A potem nalałam sobie drugi talerz i powiedziałam to znowu… ZUPY to najlepsze potrawy na świecie!!!