Good by my love, goodby…

Nie był zły ten blox. Miał cudowny edytor do tworzenia wpisów. Fakt, czasem się wieszał i zjadał się cały wpis, ale mogłam niczym w wordzie układać sobie tekst w ramce, boldować słowa i ustawiać zdjęcia, żeby ZAWSZE były centralnie i tej samej wielkości. Poza tym miał wspaniały sposób promowania swoich blogerów. Mieliśmy forum i całą stronę o bloxie, gdzie można było przeglądać inne blogi, posegregowane na kategorie. I wszystkie blogi jakie czytam są na bloxie. Statystyki były konkretne i wszyscy, którzy z bloxa odchodzą, mówią, że nie ma szans na powtórkę takiej ilości wejść.

Boczna szpalta była łatwa w obsłudze, i pomijając aktywne zewnętrzne widgety można było wstawiać takie np. suwaczki z wiekiem dzieci. Skórka jaką posługiwałam się na tym blogu stworzyła niezapomniana Irytek. To była autorka najpiękniejszych (i bezpłatnych) szablonów. Likwidowanie bloxa to błąd. Powstała ogromna i w sumie wspierająca się społeczność. I było jakoś tak zacisznie… Btw. korzystając z bloxa zbywaliśmy się praw do tego co tu piszemy, czyli jeśli ktoś by kiedyś chciał stworzyć czyjąś biografię w oparciu o jego wpisy mógł by to zrobić gdyby działał z ramienia Agory.

Zanosiło się na to. Dokładnie rok temu blox łupnął na blogach bezpłatne reklamy i wtedy po raz pierwszy pojawiła się plotka, że może będzie trzeba zamknąć całość. Znalazłam wtedy gościa, który miał mi przenosić blogi, ale koniec końców nie zdecydowałam się na to… Cóż, teraz wyjścia nie ma.

Blog był dla mnie bamperem i bezpieczną strefą. Nie związałam się z żadną reklamową ofertą i nie mam tego w planach. Statystki miałam świetne. Największą ilość wejść miałam gdy ogłosiłam rozpad związku z Diablim, kiedy na na bloga weszło 20 tys osób/tygodniowo! Niezłe z Was świntuchy 🙂 że kręciło Was to najbardziej. W rankingu 1000 blogów bloxa byłam najwyżej na 58 miejscu. Teraz jest 65. To są liczby, które robią wrażenie.

<>

Przenosiny zajęły mi cały dzień, ale jest to PROSTE. Admini bloxa zrobili świetny tutorial (tu) jak to zrobić. I dacie radę. Warto zrobić to już teraz, bo w ten sposób zdążycie dać ZNAĆ wszystkim czytelnikom, b- można transferować wpisy do tych sprzed dwóch tygodni, będzie utworzony jeszcze jeden termin dla późniejszych transferów, czyli najnowsze przepadną. No i c) jeżeli okaże się wordpress Wam nie pasuje macie jeszcze chwilę czasu na szukanie innej platformy.

Przeniosłam wszystkie moje blogi.

  • TEN, który teraz czytacie tworzyłam od marca 2010. Jest najważniejszy i wrzuciłam go TU.
  • Szafę, czyli stronę, którą tworzę z myślą o dziewczynach, aczkolwiek nie wiem czy one będą z tego korzystać i wpisy są tam raz w miesiącu. STĄD ->TU.
  • No i mój pierwszy blog, który pisałam, od marca 2005 do marca 2010 i zmieniłam go na TEN, żeby zgubić ogony poprzedniego życia. STĄD -> TU.

Moi drodzy, bloxerzy, do roboty! Czas na przeprowadzkę! Gdyby coś się zmieniło i blox zdecydował się podtrzymać platformę, będziemy wracać :))

Herlisz wilkomen

NIE był zły ten BLOX. Miał cudowny edytor do tworzenia wpisów. Fakt, czasem się wieszał i zjadał się cały wpis, ale mogłam niczym w wordzie układać sobie tekst w ramce, boldować słowa i ustawiać zdjęcia, żeby ZAWSZE były centralnie i tej samej wielkości. Poza tym miał wspaniały sposób promowania swoich blogerów. Mieliśmy forum i całą stronę o bloxie, gdzie można było przeglądać inne blogi, posegregowane na kategorie. I wszystkie blogi jakie czytam są na bloxie. Statystyki były konkretne i wszyscy, którzy z bloxa odchodzą, mówią, że nie ma szans na powtórkę takiej ilości wejść. Jest jeszcze drugie dno, o którym świetnie wiecie. Media w Polsce są bardzo upolitycznione, a blox podlegał pod wielki dom prasowy. Każde narzędzie przekazu informacji jest albo skrajne z tej, albo z tej strony. My też zresztą tacy jesteśmy… No i zawsze się trochę bałam, że coś może się uciąć bo jest po złej stronie barykady. I zniknąć, o tak z dnia na dzień…

Blog jest dla mnie bamperem i bezpieczną strefą. Nie związałam się z żadną reklamową ofertą i nie mam tego w planach. Blox-owe statystki miałam świetne. Największą ilość wejść miałam gdy ogłosiłam rozpad związku z Diablim, kiedy na na bloga weszło 20 tys osób/tygodniowo! Niezłe z Was świntuchy 🙂 że kręciło Was to najbardziej. W rankingu 1000 blogów bloxa byłam najwyżej na 58 miejscu. DZIŚ jest 65. To są liczby, które robią wrażenie.

<>

Zakładam, że chwilę (miesiąc, dwa?) będę się przyzwyczajać. W bocznej szpalcie macie twittera i kalendarz. Nie wiem jak i czy się da wstawić suwaczki. Wolałabym troszkę inny kalendarz, bo to rolowanie strony do wcześniejszych wpisów jest irytujące. WordPress oferuje różne warianty płatnych blogów i być może zdecyduję się na ten najtańszy z pakietu płatnych, tym bardziej, że pierwsza płatność jest po roku, albo dwóch latach. Brakuje lupki i wyszukiwania? Być może to gdzieś jest… Ale nie smęcąc powtórzę to co zawsze mówię: ZMIANY są trudne, ale zmiany są dobre. Albo przynajmniej konieczne 🙂