kilka chwil do zaplanowania

Zaczęłam turę feryjną bez dzieci i jak to ja zawaliłam ją sobie tak bardzo jak to tylko się dało 🙂 Chcę podmalować sufit w łazience i rozwiązać umowy z bankami, w których otworzyłam sobie konto firmowe. To był taki ruch trochę bez sensu, ale w tym listopadzie kiedy otwierałam działalność postanowiłam, że będę ŚWIADOMYM klientem i ponieważ miałam wszędzie okres bezpłatnego korzystania z rachunku, spróbuję RÓŻNYCH i wybiorę sobie ten idealny. Tak mi się wydawało, że wszystko robię na łapu-capu, a tu spróbuję INACZEJ 🙂 Wybrać wybrałam, teraz tylko pozamykać pozostałe.

Byłam na fajnym spotkaniu. To był taki panel wykładowo-dyskusyjny dla blogerów, influencerów, twórców internetowych, jutuberów, itp. Była babka, która mówiła o marce, o tym, że kluczowe jest posiadanie na blogu zakładki O MNIE. I że jest bardzo rozczarowana gdy dociera na blog i tej zakładki NIE MA. Nie wiem co ja z nią zrobiłam, ale chyba ją dawno temu wywaliłam i od rana knuję jaką by tu wizytówkę sobie w bocznej szpalcie trzasnąć. Niemniej jednak stawiłam się tam, nie dla mnie, lecz BO chciałam poszerzyć moją wiedzę pod kątem pracy z młodzieżą. Wiem, że masowy jest fomoholizm, czyli lęk przed odłączeniem z sieci, bo mają wtedy wrażenie, że coś im ucieka. Też nie jestem od tego wolna, o czym świadczy to, że przed snem zaglądam na netu i jest to pierwsza rzecz, którą robię rano. Ciekawiło mnie jak tworzą sie influenserzy i ci, których poznałam to są osoby, które dokładnie wiedzą, czego chcą. Minusem była średnia wieku, bo 95% to były straszne szczypiorki. Było kilku 30-latków, no i ja. Dwóch takich z brodami powiedziało do mnie: proszę pani. Zirytowali mnie tym. Ale był też jeden absolutnie uroczy posiadacz kanału telewizyjnego, o którym gdy opowiedziałam dzieciom to wywróciły zdegustowane oczami :DD

Wyżej mnie kawałek w drugim rzędzie widać, no i niżej na selfiaczku też 🙂