na zieeelone!

Stałam w piekarni po pieczywo i podsłuchiwałam dwie dziewczyny przede mną. Jedna powiedziała do drugiej: Zrobiłam sobie wczoraj zapiekankę z pieczarkami i serem. I nie mogłam jej zjeść. Chce mi się już zielonego! Mi też się chce, więc wczoraj kupiłam banany oraz baby szpinak i zaczynamy sezon na zielone koktajle! Mam też NOWĄ patelnię i niech ona będzie projekt DOM na luty. Wiem, że banał, ale luty jest krótki, nic innego nie dojdzie! 🙂 Poprzednią spaliłam, a małe patelnie są nam potrzebne do jajek sadzonych, które dzieciaki jadają codziennie.

<><>

Schodzą meile z podsumowaniami pierwszego semestru w szkole i taką opisową ocenę dostał TEŻ Mieszko z dodatkowego angielskiego. Czytam w niej tradycyjne peany, że jest bardzo dobry i aktywny, oraz że pomimo tego, że chodzi na zajęcia tylko raz w tygodniu (a nie 2x jak reszta grupy – zajęcia z karate nachodzą się z tymi z angielskiego) jest w ścisłej czołówce uczniów. Duża w tym zasługa dodatkowej pracy w domu, którą widać że wykonuje. Laurkę przekazałam Lilianie, bo to ona uczy się z nim angielskiego 🙂 I w nagrodę, bo znowu nam się uzbierało punktów, zabieram dziś ich OBOJE do kina, na kolejny film o klockach :)) Ja w tym czasie, razem z Łucją, pójdę sobie na ciasteczko!