Kostką wucetową go! (tego MYSZA)

Zadzwonili do mnie z serwisu, że w moim modelu jest źle zamontowana poduszka. Oraz, że zapraszają na bezpłatną wymianę… I była to bardzo dobra wiadomość, bo zawsze jak do nich pojadę to MYJĄ mi auto! A być może pamiętacie, że był to jeden z punktów, który otwierał plany na POPRZEDNI tydzień 😀

Ha, i mało, że umyli na zewnątrz, wyszorowali też w środku! Odkurzyli, wymyli gumowe dywaniki i mam pięknie! Btw.widzę, że pada, bo deszcz rozmywa kredowe malunki, które przedwczoraj zrobił przed domem, razem z sąsiadką, Mieszko… Zdiagnozowali mi natomiast, że jakiś gryzoń przegryzł przewód do tylnego spryskiwacza. I mówię do tego gościa, że mieszkam na wsi i ten rodzaj usterki będzie się powtarzał… I może MOŻNA jakoś uszczelnić podwozie?? A on mi na to, żebym zawiesiła kostkę do w-c pod klapą silnika i to roztacza TAKI zapach, że gryzonie nie włażą! Bardzo mi się ten pomysł podoba, jak kupię kostkę, mam do niego wrócić, to mi zawiesi, a ja Wam wtedy pokażę, gdzie to ma być 😀

<>

Sfiniszowałam z Łucją Grę o Tron i czekamy obie na kwietniową premierę. Też panna zauważyła jak doskonale, przez te wszystkie sezony, rozwinęły się postacie kobiece w filmie. Były tłem, a stały się głównymi bohaterami. Wiedzą czego chcą, są silne i dobrze zarysowane.

I ogródek. Podniosłam szufle do śniegu, a pod nimi TULIPANY idą! Czas schować sanki! 🙂